Alicja Kulbicka | Miasto Poznań | Ruch kobiet | Dziennikarstwo

Alicja Kulbicka Podcast

Opis Alicja Kulbicka

  • Redaktor naczelna magazynu Poznański Prestiż
  • 24 lata pracy w mediach
  • Pasjonatka fotografii, dziennikarstwa oraz motoryzacji
  • Poznanianka, od zawsze związana z Poznaniem

Linki:

Spotify: https://open.spotify.com/show/13a1rFrOLAaFrBpIvLMb3h

Apple Podcast: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/forc-biznes-sport/id1545851146

Spis Treści:

  • W opisie filmu na youtube są linki czasowe do kolejnych wątków filmu.

Transkrypcja

Alicja.mp3

[00:00:00] Witam.

[00:00:12] Witam serdecznie w nowym odcinku podcastu Forc Biznes Sport. Dzisiejszym gościem jest Alicja Kulbicka, poznanianka z krwi i kości z dziada pradziada związana z miastem Poznań. Redaktor naczelna gazety Poznański prestiż, najbardziej poznańskiej wśród prestiżowych i najbardziej prestiżowego wśród poznańskich. 24 lata związana z mediami. Jej pasja to fotografia książki oraz motoryzacja. I dzisiaj z Alicją będziemy rozmawiali na temat trzech głównych rozdziałów kategorii związanych najpierw z Poznaniem potem z inicjatywą kobiety u władzy, a potem skończymy już do stricte informacji z zakresu dziennikarstwa oraz wiedzy także zapraszam serdecznie.

[00:01:00] Alicjo, zacznijmy od czegoś prostego takie proste pytanie na początek na rozgrzewkę. Jakie jest najlepsze miasto na świecie?

[00:01:08] Zanim odpowiem na to pytanie to po pierwsze chciałam bardzo serdecznie podziękować za zaproszenie do dzisiejszej audycji do dzisiejszego podcastu. Fajnie, że udało nam się nam się spotkać.

[00:01:22] Jakie jest najlepsze miasto na świecie, ale takie, żeby w nim mieszkać, czy tak jeżdżąc palcem po mapie, żeby w nim mieszkać. Nie mogę powiedzieć wszystko przychodzi nam do głowy. Nie mogę chyba nie mogę powiedzieć inaczej. A tak ładnie mnie przedstawiłeś, że poznanianka z krwi i kości z dziada z dziada pradziada trochę zasugerowała trochę zasugerowała mi to odpowiedź. Więc powiem, że Poznań co będzie dużym zaskoczeniem.

[00:01:48] Ok. A gdzieś wyjeżdżałaś poza Poznaniem? Od września Swarzędz to tak najdalej.

[00:01:55] Oczywiście żartuję pewnie, że tak.

[00:01:58] I choć jest kilka. Jestem w ogóle mieszczuchem, więc dla mnie te klimaty miejskie są takimi.

[00:02:07] Ja się bardzo dobrze czuję w mieście. Miasto mnie w żaden sposób nie przeraża. Mam kilka marzeń związanych z naprawdę dużymi miastami na świecie, które chciałabym obejrzeć.

[00:02:16] Natomiast no cóż. Gdańsk jest piękny. Warszawa, choć kojarzyła mi się kiedyś z tym, że tam jest tylko wyścig szczurów i się tylko pracuje. Kiedy poznałam ją od strony historii i zabytków okazała się być miastem bardzo miłym i przyjaznym mojej duszy.

[00:02:36] Kraków to taka łatka na moje serce kiedy jadę do Krakowa i tam naprawdę bardzo fajnie i przyjemnie spędzam czas. Niestety za rzadko, ale tutaj mam korzenie w Poznaniu. Moi rodzice moi dziadkowie i moja rodzina wszyscy jesteśmy związani z Poznaniem i to od wielu pokoleń. W związku z tym nie wyobrażam sobie chyba na dzień dzisiejszy innego miejsca do zamieszkania niż właśnie Poznań.

[00:03:04] A jaka jest taka najśmieszniejsze historia związana z Poznaniem? Ale taka, żeby była cenzuralna.

[00:03:10] Rozumiem, żeby nadawała się niekoniecznie dla dzieci na dobranoc. Ale żeby nas nie zdjęli  z anteny.

[00:03:20] Wiesz co myślę, że takich historii w życiu pewnie każdego z nas niezależnie od tego gdzie mieszka. Każdy takich historii gdzieś tam ma w zanadrzu. Natomiast przychodzi mi do głowy  jedna, którą przeżyłam lata temu.

[00:03:40] Ja mieszkam w okolicach Euteminka, więc do szkoły chodziłam do liceum chodziłam do liceum ogólnokształcące na ulicy Warzywnej, czyli Winogrady szeroko pojęte.

[00:03:53] No i w czwartej klasie w czwartej klasie liceum nasze zajęcia rozpoczynały się i lekcje rozpoczynały się o godzinie siódmej rano.

[00:04:01] Dla Eutaminka na Winogrady komunikacją miejską nie jest jakoś wybitnie blisko więc wstawałam o piątej, by o szóstej wyjść z domu, żeby na siódmą być w szkole.

[00:04:10] I ja rano moje kumanie rzeczywistości jest takie raczej powiedzmy sobie takie sobie, zanim nie będę za nim nie pije się kawę a wtedy jeszcze nie piłem kawy miałam 19 lat i szłam na pętlę na Miłostowie sobie z domu moich rodziców, szłam na tą pętlę, a to był w ogóle taki czas, że Poznań w tamtym czasie kupił holenderskie tramwaje i ja nie wiem, czy ty to jeszcze pamiętasz, nie wiem, czy one jeszcze jeżdżą, bo ja już nie pamiętam ile lat nie jeździłam komunikacją miejską natomiast z pętli jeździły 2 dwie linie to była szóstka i ósemka.

[00:04:52] Ja tą ósemką dostawałam się na Garbary w tamtym miejscu przesiadałam się na autobus i jechałam do szkoły.

[00:04:59] Pamiętam jak dotarłam na tą pętle.

[00:05:02] Było tam pewnie ciut po szóstej godzinie i patrzę jednym okiem zaspana szósta rano zima jedzie tramwaj ten holenderski, bo ósemki to były właśnie te holenderskie tramwaje no więc podeszłam do tego tramwaju naprzeciwko.

[00:05:18] Był to w ogóle wtedy było absolutne novum, bo te, które jeździły szóstki wszystkie wyglądały po prostu inaczej. Szóstki to była taka klasyczna buda, które wyjeżdżały z Hipolita Cegielskiego, a ósemki były inne. One były takie trochę szersze. Nie pamiętam czy one były chyba. One chyba nie były takie niskopodłogowe. Natomiast one miały taki bardzo specyficzny kształt no i patrzę kątem oka jedzie ten kształt no więc podchodzę do drzwi nacisnęłam przycisk po poznańsku dusiłam ten przycisk no i wsiadam do tego tramwaju siadam na siedzeniu, bo to tramwaj pusty, bo to jest pętla to zajezdnia nie jest pętla nikogo o nikogo nie ma. Trochę mnie może zdziwiło gdzieś tam mi przez myśl nie przeszło, że nikt inny do tego tramwaju nie wsiadł no i tak siedzę i jadę.

[00:06:06] No i ten tramwaj ruszył i tak jadę tam jadę tym tramwajem jadę ja jadę. I tak w pewnym momencie mówię i tak patrzę zaczynam się rozglądać po tym tramwaju. Nie ma tu kasowników coś jest dziwnego więc to generalnie dziwnego wydarzyło się, ale jeszcze do mnie jakoś tak za bardzo za bardzo to nie dotarło. O co chodzi. Tramwaj podjechał pod przystanek kolejny na tym przystanku stali ludzie zaczęli wciskać przycisk. Drzwi się nie otwierają. Pamiętajmy szósta rano ja słabo kumam i drzwi się nie otwierają i ci ludzie patrzą zdezorientowani. W środku siedzi jakaś 19-letnia dziewczynka i w ogóle jedzie, bo nie wiadomo, o co chodzi.

[00:06:47] No i co się dzieje na kolejnym przystanku na kolejnym dojeżdżamy do Śródki i dopiero się jakieś kumanie włączyło w ogóle, że chyba coś jest jednak nie bardzo. No więc wstaję i podchodzę z przodu stoi z trzech panów. Podchodzę do nich i tak mówię przepraszam bardzo. Czy to jest normalny tramwaj? Oni tak na mnie patrzą mówią: nie,  to jest nauka jazdy hahaha.

[00:07:09] No i okazało się, że ja pojechałam do tej szkoły, ponieważ panowie okazali się być mili i dojechałem do tej szkoły na Stare Winogrady. Wtedy jakoś tam nie wiem jak oni to zrobili. Zmienili sobie trasę tego tramwaju zawieźli mnie praktycznie pod samą szkołę bardzo miło tak, że mogłam się poszczycić tym, że jechałam tramwajem, z którego jeszcze chciałam wysiąść, ale dokąd jedziesz? Mówię, że ja jadę na Winogrady

[00:07:33] No to proszę bardzo. Tramwajarz, co się uczył mógł od razu w praktyce sprawdzić od razu jak pierwszy pasażer także pozdrawiam Pana, który mnie wiózł 20 lat temu do szkoły.

[00:07:51] Alicja to świetna historia a teraz pytanie z innej beczki na wymienianie. Trzy ulubione rzeczy w Poznaniu? Tylko trzy?

[00:08:05] Targowiska.

[00:08:07] To są dwie  z myślą o rynkach. Rynek Bernardyński. Ja uwielbiam te miejsca. One mi się też bardzo mocno kojarzą z dzieciństwa. Wiadomo, że mamy taką

[00:08:20] To, co nam się kojarzy z dzieciństwa jest fajne, bo nie było wtedy problemów. Zdecydowanie targowiska, zdecydowanie Cytadela, bo to jest też miejsce, gdzie z moimi rodzicami też za dzieciaka, a potem już jako nastolatka i kultywuje też tę tradycję na tyle na, ile czas mnie pozwala.

[00:08:43] Lubię tam spacerować, jest to takie miejsce, gdzie można się wyciszyć tam są takie  tak przepiękne miejsca, które nie są jeszcze tak mocno zaadaptowane można je tam znaleźć.

[00:08:59] To myślę, że jest to miejsce numer dwa a trzecie może nie jest tak oczywiste. Bardzo lubię i jest to też jedno z moich ukochanych miejsc, które odwiedzam po zmroku.

[00:09:16] Jest to Cmentarz na Górczynie, który jest małym kameralnym cmentarzem.

[00:09:23] Mam tam groby swoich  bliskich i odwiedzam ten cmentarz nie tylko pierwszego listopada, ale również  częściej.

[00:09:33] On ma po prostu tak niesamowity klimat, że ja się tam po prostu nie można powiedzieć, że się na cmentarzu człowiek dobrze czuje, ale ja się tam dobrze czuję to jest takie  miejsce, gdzie można pomyśleć trochę samemu z własnymi myślami.

[00:09:49] To jest miejsce, które ciebie zdecydowanie wycisza.

[00:09:53] Zdecydowanie tak zdecydowanie tak.

[00:09:59] Zapytałem Cię o te najlepsze rzeczy, a twoim zdaniem, jaka jest najgorsza rzecz w Poznaniu?

[00:10:08] Myślę, że pewnie by się parę takich znalazło myślę, że tutaj też to pewnie nie byłaby jedna rzecz.

[00:10:16] Myślę, że taką rzeczą, która mnie w Poznaniu denerwuje nie podoba mi się to jest wszechobecna betonoza.

[00:10:26] Uważam, że w Poznaniu jest zbyt mało zbyt mało zieleni i przy remontach na przykład Kaponiera czy święty Marcin dla mnie tych tej zieleni jest po prostu za mało miałam okazję być kiedyś na kursie fotografii. Pamiętam jak dzisiaj, to był pierwszy czerwca  w hotelu. Dzisiaj to jest hotel Mercure. Wtedy to był już chyba hotel Mercure, czyli nasz dawny Merkury i po zajęciach teoretycznych mieliśmy zajęcia praktyczne.

[00:11:01] No i nasz prowadzący mówi okay bierzemy nasze aparaty i wychodzimy w miasto.

[00:11:04] A trafiło na dzień kiedy naprawdę było gorąco nieprzeciętnie, bo to był właśnie ten początek. Początek czerwca i pamiętam jak cała ta grupa wyległa na Kaponiera. Ona już była po remoncie. Na te betonowe właśnie gdzie nie było ani kawałka cienia nie było, ani kawałka drzewa, żeby tam się gdzieś schować. W tym naprawdę 40-stopniowym ukropie generalnie to było.

[00:11:30] To było złe i potem tym mostem szliśmy na dół w stronę świętego Marcina.

[00:11:37] I to było złe bardzo.

[00:11:38] To było bardzo złe doświadczenie i tego mi tego bardzo brakuje tam, czyli takich  właśnie miejsc za zielonych. Ubolewam też bardzo nad ścisłym centrum, czyli nad świętym Marcinem, który coś tam się zmienia. Nie jest to do końca może coś, co mi się podoba. Chociażby ze względu na tą zieleń ta kostka, którą teraz tam położyli. Też mam wrażenie, że to jest trochę jakoś, ale może taki był zamysł, a może nie wiadomo, o co chodziło.

[00:12:10] Więc to było to co z takich rzeczy. Myślę, że centrum miasta powinno tak jak w Berlinie czy w Paryżu powinno tętnić życiem powinny tam być sklepy wiadomo obecna sytuacja dzisiaj epidemia pandemia nie sprzyja też oczywiście biznesowi. Ale umówmy się, że to centrum tak wyglądało już zdecydowanie wcześniej.

[00:12:30] Handel stamtąd uciekł. Są jakieś takie sklepiki, które prestiżu, że tak powiem głównym ulicą w mieście nie nadają. I tego mi szkoda.

[00:12:44] Tak, że także tutaj myślę, że jest też duży potencjał. Wiadomo, że to wszystko zależy od kasy itd. Ale myślę, że duży potencjał w naszym centrum, bo chociażby dodam czwartą rzecz, która strasznie mi się podoba w Poznaniu i którą uwielbiam, czyli zakończymy pozytywnie. Zakończymy pozytywnie absolutnie. To jest właśnie tamta część miasta, czyli tak zwana Dzielnica Cesarska, czyli zamek i jego ogrody. Gmach poczty, gmach filharmonii naszej no to są przepiękne  miejsca, które z jednej strony mamy piękny zamek i jego piękne ogrody a idziemy 30 kroków w dół no i już mamy to co mamy, czyli ten taki  ja to nazywam polskim smutkiem troszeczkę.

[00:13:37] Zgodzisz się ze mną, że Poznań mocno się zmienił w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Na pewno. No to takie miejsce, które tobie najbardziej zaimponowało podczas ostatniej dekady?

[00:13:50] Na pewno na pewno się zmienił, bo cały nasz kraj się zmienia. Wiadomo, że zasobność portfela i w ogóle nasz świat się zmienia tak więc  siłą rzeczy miasta się muszą zmienić. Nowe rozwiązania drogowe. Chociażby tak bardzo mi się podobają takie obserwuję takie są te światełka przy przejściach dla pieszych. Teraz tak, że nie musimy koniecznie patrzeć na to czy mamy czerwone, czy zielone widzimy to na takich fajnych jakichś takich światłach ledowych. Takie rozwiązania, które gdzieś tam  się pojawiają są fajne.

[00:14:29] Ostatnie pytanie na temat Poznania najbardziej fascynująca historia związana z tym miastem?

[00:14:36] Fascynująca.

[00:14:38] Nie mogę powtórzyć tej z tramwajem, który był nauką jazdy. Wiesz co może fascynująca.

[00:14:47] Myślę, że przede wszystkim wzruszająca ona zresztą wydarzyła się w zeszłym roku w  2020.

[00:14:58] I mocno, że tak powiem odcisnęła piętno, ale takie bardzo pozytywne uczucia. Miałem okazję

[00:15:09] Przy okazji wręczenia przez Unię Wielkopolan Wawrzynów. Miałem okazję poznać panią Aleksandrę Banaszak, czyli naszą pielęgniarkę, która nasze dobro narodowe poznańskie tutaj.

[00:15:25] Pani Ola miała lat 19.

[00:15:29] Kiedy wybuchło wybuch Czerwiec 56 roku i ona była jedną z tych osób, które opatrywały rannych podczas tych zajść  właśnie w 56 roku. Miałam okazję ją poznać miałam okazję z nią porozmawiać miałam okazję się właśnie w Muzeum Czerwca 56 właśnie w zamku w Muzeum Czerwca 56 roku. To też jest w ogóle niesamowite, że wiemy, że te miejsca są w Poznaniu tak jak, chociażby Muzeum czerwca pięćdziesiąt sześć. Rzadko tam zaglądamy a naprawdę warto, bo

[00:16:03] Jest to kawał naszej historii i zdecydowanie powinniśmy o niej  pamiętać także pani Ola zrobiła na mnie niesamowite niesamowicie  pozytywne wrażenia, bo to już seniorka.

[00:16:20] A umysł otwarty głowa otwarta uśmiech na twarzy pamięć jak brzytwa opowiadała o tamtych o tamtych wydarzeniach. To naprawdę tak jak ja się gęba nie zamyka.

[00:16:36] Tak ja tak siedziałam i słuchałam i myślę, że to tak z takich ostatnich rzeczy to właśnie poznanie  pani Oli. Pani Ola dostała w wówczas Wawrzyna pracy organicznej, bo myślę, że w ogóle Poznań to jest takie miejsce, gdzie ta praca organiczna.

[00:16:58] Jest gdzieś ta wpisana w nasze DNA poznaniaków.

[00:17:02] Alicjo, przeskakując z tematu Poznania do tematu szerszego już takiego całego polskiego. W swoich mediach społecznościowych jasno przekazujesz swoje poparcie dla akcji związanej z walką o prawa kobiet w Polsce. Dlaczego? Co to dla ciebie znaczy?

[00:17:21] Dlaczego teraz ta akcja stała się tak popularna i co chciałbyś przekazać ludziom, którzy ciebie słuchają teraz jeśli chodzi o tę tematykę. Wiesz co przede wszystkim.

[00:17:36] Myślę, że na to wszystko składa się wiele aspektów.

[00:17:41] Przede wszystkim wrzucenie takiego tematu w środku epidemii umówmy się, że nie jest prosta. Mówię oczywiście przez rządzących myślę, że nie była ani tematem, ani to nie była mądra decyzja, ani rozważna.

[00:18:01] Zdaniem trochę jak pokazanie czerwonej płachty bykowi tak masz rację.

[00:18:10] To są zawsze tematy trudne to są tematy, które dotykają bardzo wiele kobiet na świecie, bo to już nawet nie tylko Polska, bo my tutaj w Polsce mamy swoją akcję, ale natomiast kobiety o swoje prawa walczą na całym świecie. Na świecie żyje 600 mln kobiet żyje w takich ustrojach prawnych gdzie przestępstwa seksualne nie są uznawane za przestępstwa.

[00:18:39] Dzisiaj.

[00:18:42] Od wielu lat mówimy o równouprawnieniu i mamy je teoretycznie w sferze prawnej. Natomiast kiedy spojrzymy bardziej w głąb. To w głowach wielu ludzi kobiet i mężczyzn, bo to też musimy sobie jasno  powiedzieć, że to nie jest tylko absolutnie walka przeciwko mężczyznom.

[00:19:09] Zresztą z nami na ulicach też są mężczyźni więc nie możemy tego absolutnie generalizować. Jestem absolutnym w ogóle przeciwnikiem generalizowania i stereotypowania ludzi.

[00:19:26] My.

[00:19:28] Tak jak powiedziałam w sferze prawa mamy te same prawa jak mężczyźni natomiast w sferze głowy. Tu jest jeszcze całe mnóstwo rzeczy do zrobienia. Niech przykładem będą, chociażby tzw. feminatywy, czyli nazwy zawodów w rodzaju żeńskim. Czy przeszkadza ci słowo [trochę zamienimy się miejscami]

[00:19:51] Fryzjerka. Lekarka.

[00:19:58] Normalnie dla mnie. Normalnie to dla Ciebie brzmi tak.

[00:20:02] A ministra, premierka. Faktycznie burmistrzyni.

[00:20:11] Miałam okazję ostatnio posłuchać wywiadu z pewnym dziennikarzem z prawicowych mediów, który wypowiadał się jako jego argumentem na to, żeby nie używać tych słów, czyli nie używać feminatywów w przestrzeni publicznej.

[00:20:31] Fryzjerka kosmetyczka to mu nie przeszkadzało burmistrzyni radczyni geoloszka. To już sędzina to już mu tak nie do końca. Jego koronnym argumentem było to, bo to dziwnie brzmi. Język ma to do siebie, że jeżeli go nie używamy jak dzisiaj już nie używamy słów nie używamy słowa np. łotrynie. To jest rodzaj żeński od łotra. Po prostu feminatywy były dla niego dla niego tym koronnym argumentem było to właśnie, że to dziwnie brzmi. Feminatywy były używane w języku polskim na długo, zanim ta partia rządząca w ogóle powstała.

[00:21:19] One były używane już na koniec XIX wieku to było normalne. Kiedy pojawił się w Polsce PRL i wszyscy mieliśmy być równi wobec systemu itd. Stwierdzono, że będziemy mówić  o wszystkich zawodach w rodzaju męskim albo o większości zawodów w rodzaju męskim. No i no i tak to się przyjęło więc mamy to cały czas mamy to cały czas gdzieś tam gdzieś tam w głowie. Słyszałam taką fantastyczną historię od dziewczyny, która jest geoloszką i ma na drzwiach tam, gdzie pracuje ma napisane geolog i kiedy przychodzi klient otwiera drzwi wchodzi i patrzy się na dziewczynę i mówi a geologa dzisiaj nie ma, a to ona jest tym geologiem.

[00:22:08] Tutaj jakby język determinuje to, w jaki sposób myślimy jaki obraz nam się rysuje w głowie.

[00:22:19] Jeśli nie używamy słów jak ministerka, burmistrzowa to będzie żona burmistrza więc będzie burmistrzyni. W jakiś sposób to ma się potem zamanifestować w rzeczywistości jeśli nawet nie ma słowa na zawód?

[00:22:36] Spotkałam się z takim z takim argumentem, że no tak, ale pilotka to jest taka czapka.

[00:22:41] Ale nie rozmawiasz o kobiecie pilot w oderwaniu od rzeczywistości. Płynie jakaś historia i mówisz i pilotka nie wiem jak się to mówi posadziłabym ten samolot tak by wylądowała tym samolotem, bo to nie nasz wtedy w głowie czapki, bo przecież to nie czapka zrobiła tylko kobieta-pilot. Tak w tym momencie i to jest trochę tak, że oczywiście to być może brzmi dla nas obco jakoś tak nieswojo niekoniecznie jakby się z tym zgadzamy, ale tylko dlatego, że tego nie używamy kiedyś nie używamy słowa samochód, bo on nie istniał. Tak mamy w języku polskim wiele wyrazów, które zostały zapożyczone z języków różnych obcych np. słowo weekend. Jak zamienić słowo weekend? Nie  da zamienić się słowa weekend. Co zrobić sobota niedziela.

[00:23:32] Ok wymienionych dni tygodnia weekend jest weekendem on nie ma nawet polskiego odpowiednika. Tak więc.

[00:23:43] Tu cały czas w sferze mentalnej. Skoro pytasz mnie o strajk kobiet, bo oczywiście prawo do aborcji w przypadku płodów upośledzonych w mojej ocenie powinien być po prostu wybór i każdy rozstrzyga to we własnym we własnym sumieniu. Natomiast cały czas ta taka walka na poziomie mentalnym tak, że dzisiaj nie wolno nam odczłowieczać osób LGBT, nie jest to żadna ideologia. Są tacy sami ludzie, ponieważ wykluczając różne grupy społeczne. W mojej opinii hamujemy postęp, dlatego że ci ludzie mogliby przyczynić się do rozwoju miasta-państwa. Wymyśliliby nie wiem szczepionkę na cokolwiek na jakąś chorobę. Modny teraz  temat.

[00:24:38] Nie wiem co wymyśliliby cię. Mentalnie dołożyliby tą energię mentalną w tworzenie czegoś, a nie musieliby udowadniać całemu światu, że są takimi samymi ludźmi jak my. A to czy ktoś jest dobrym, czy złym człowiekiem zależy od człowieka. Tak od jego wartości natomiast na pewno nie od seksualności.

[00:25:03] Tak więc tak no dlatego nie ma zgody na to zresztą w moim przypadku pod spodem tam też jest niezgoda na, chociażby język w przestrzeni publicznej, który bardzo się zreawoluował. Uważam w debacie w debacie publicznej nie ma zgody na ruchy takie jak ja jakie się teraz dzieją, chociażby jesteśmy.

[00:25:26] Jesteśmy dzisiaj na etapie takim, że zaczynają nam się otwierać restauracje i knajpy w całym kraju, bo jest to wedle wszystkich prawników nakaz zamknięcia i jest nakazem niekonstytucyjnym, więc tam u mnie pod spodem jest jeszcze więcej rzeczy i tak po prostu nie ma na to mojej.

[00:25:48] Nie ma na to mojej takiej wewnętrznej zgody  i tak jestem w to zaangażowana na tyle na, ile mogę być zaangażowana z pozycji przeciętnego szarego obywatela.

[00:26:01] Zauważyłem, że wszyscy zauważyli, że podczas protestujących protestów manifestacji jest bardzo często używany bardzo mocny wulgarny mówiąc wprost język. I czy w dzisiejszym świecie tak ciężko jest teraz przekazywać merytorykę. W ogóle nie jest. Ludzie nie mogą się skupić na merytoryce. Dlaczego te wulgaryzmy są tak potrzebne jak nigdy wcześniej, bo mimo to już było.

[00:26:34] Powiem tak powiem tak jak, bo to jest takie pytanie, które też często pada gdzieś tam właśnie w debacie. Dlaczego? Dlaczego takim językiem przyjęło się jakieś takie jest takie wewnętrzne gdzieś tam przekonania. Też myślę, że to jest taki argument na zasadzie nie mam co powiedzieć, bo albo właśnie taki argument trochę tej konserwatywnej części społeczeństwa.

[00:26:56] No bo to najgorsze to są te wulgaryzmy.

[00:27:03] No nie one nie są najgorsze. Zdecydowanie nie są najgorsze.

[00:27:07] Myślę, że u źródła tych protestów stoją o wiele straszniejsze rzeczy i cierpienie kobiet, które niczym sobie jakby nie zasłużyły, bo ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego nadal na dzień dzisiejszy nie jest opublikowany więc póki co jeszcze działa prawo sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast w 2016 roku kiedy obecna partia rządząca zaczęła grzebać w systemie sądowniczym. Wraz z moimi wieloma przyjaciółmi i wieloma znajomymi chodziliśmy na protesty na tzw. łańcuchy światła staliśmy i szerzyliśmy Konstytucję, to nie jest przekleństwo absolutnie. Jest to całkowicie normalne słowo powszechnie używane dopuszczone.

[00:28:00] Niestety dla rządzących nic to nie znaczyło tak w żaden sposób ich to nie dotknęło. Słowa, które dzisiaj padają na ulicy są według mnie adekwatne do tego, w jaki sposób rządzący z pogardą odnoszą się do nas i jeżeli jesteśmy nazywani to wiemy jak radzieckimi mordami, kanaliami, gorszym sortem elementem animalnym itd itd.

[00:28:33] To trudno spodziewać się, że my będziemy stali i mówili no to chociaż oczywiście są potem już takie, jakie się pojawiły w odpowiedzi na takie kartony z hasłami się pojawiły w odpowiedzi na zarzut, że słowo na W jest powszechnie uznane za wulgarne.

[00:28:55] No trudno, żebyśmy stali z różami i krzyczeli czmychajcie żwawo  hahahaha.

[00:29:05] Ciężko jest do ludzi, którzy wypowiadają się  o części społeczeństwa, która nie zgadza się z nimi.

[00:29:14] Siłą rzeczy zostali wybrani po to, żeby rządzić w całości społeczeństwa nie tylko do swojej połowy. Muszą też wziąć pod uwagę to, że jest jeszcze jakaś druga część, która nie do końca się zgadza z ich poglądami itd. To jest jakby cecha też mądrego polityka, który powinien jednoczyć naród, a nie go dzielić. A my tutaj od lat de facto mamy do czynienia  z podziałem społeczeństwa i szczucie  jednych na drugich. I tak sobie myślałam, że.

[00:29:54] Ciężko do nich Mickiewiczem mówić, ale już Gombrowiczem by można, bo  Gombrowicz to z tego słynął. On też nie przebierał w słowach.

[00:30:00] Możemy znaleźć też odniesienia w jego pracach jego dziełach.

[00:30:08] Tego języka wulgarnego używają ludzie, bo są niedouczeni nieinteligentni nie umieją przeczytać zdania podrzędnie złożonego, a co dopiero go stworzyć. Bo na protestach są studenci studentki. Ich inteligencję szyderstwa cudowną w ogóle i taką przekorę mądrość też widać, chociażby po hasłach na tych kartonach to tam są hasła, gdzie jeżeli nie znasz odniesień do literatury to nie kumasz, o co chodzi.

[00:30:40] Ta nauczka już rozlała olej. Jak by to było. To nie jest tak, że to hasło po prostu jest to w mojej opinii jest to hasło, które jest adekwatne. Mało tego. Ono zostało usłyszane, bo hasło konstytucja nie zostało usłyszane z perspektywy rządzących, a wulgaryzmy na W został usłyszany według mnie on musiał zostać usłyszany, bo tak jak powiedziałam wyrok nie jest opublikowany.

[00:31:07] Czyli przyszła jakaś albo refleksja, albo strach. Nie wiem nie siedzę tak blisko kręgów władzy i nawet nie chcę. Ale opór ma sens. Opór ma sens i nie może być tak, że jakaś część społeczeństwa dla swojej racji i dla swojego rządzących i dla poparcia elektoratu będzie po prostu robiła krzywdę  drugiej stronie. Dlatego jestem po tej stronie barykady.

[00:31:38] Czy myślisz, że dojdzie w przyszłości do sytuacji kiedy na świecie będzie matriarchat, a nie tak jak obecnie patriarchat?

[00:31:48]  O kurczę to teraz pojechałeś. [haha] Jest taka szansa.

[00:31:54] Myślałem To jest myślę temat na, bo jeśli spojrzymy na kobiety. Spotkałem się z tego typu opinią w jednej z książek Harabiego, którego cytuje chyba zbyt często, ale ma naprawdę mądre przemyślenia. Kobiety są bardziej ukierunkowane na współpracę są bardziej odporne na walkę o władzę obronę swojego ego, bo po prostu mają mniej ego i dlaczego najczęściej statystycznie. Zapewne są jednostki, które są przepełnione. Ale czy przyjdzie taki Twoim zdaniem moment w dziejach tego kraju kiedy w  kraju będzie ministerek bardziej konserwatywny?  Tutaj konserwatyzm.

[00:32:41] Takie światopoglądowe ma się dobrze.

[00:32:45] Poznań nie jest takim najlepszym przykładem i to też jest fajne w Poznaniu, że Poznań jest miastem zdecydowanie bardziej liberalnym zresztą mamy też takiego prezydenta miasta, który reprezentuje poglądy liberalne.

[00:33:00] Czy będzie taki czas myślę, że.

[00:33:04] Tysiące lat trwa patriarchat i pomimo tego, że to o czym o czym mówiłam w sferze prawnej w krajach cywilizacji zachodniej absolutnie już go nie ma. Tak no bo mamy prawo do głosowania możemy nie jesteśmy nie mieszkamy w Arabii Saudyjskiej możemy jeździć samochodem mamy prawo jazdy możemy pracować na jakimkolwiek stanowisku, które mamy z płacami już bywa różnie, bo chociaż mnie ten temat ten problem nigdy nie dotknął. W skali znowu kraju kobiety zarabiają mniej na równorzędnych stanowiskach niż to są badania niższe niż mężczyźni i to jest na pewno to z czym musimy walczyć.

[00:33:53] Przykład znowu, który idzie z góry.

[00:33:55] Nie wiem, czy wiesz, że w rządzie, czy gdzieś tam w tych w tych strukturach istnieje coś takiego jak.

[00:34:06] Okołoporodowy zespół opieki coś takiego, w skład którego wchodzą mężczyźni, w którego skład wchodzą ludzie ze struktur rządzących i tam jest trzech mężczyzn wszyscy z Konfederacji no jakby ja sobie zadaję pytanie już abstrahując od tego, że Konfederacja światopoglądowo nie jest mi bliską absolutnie partią natomiast serio mężczyźni Zespół Opieki Okołoporodowej  trochę to nie gra.

[00:34:39] Patriarchat, który jest w głowach. On nie jest tutaj od dzisiaj. Więc świat nam się zmienia. Mamy postęp.

[00:34:52] Ale czy ludzie nadążają.

[00:34:59] I tutaj myślę, że ludzie boją się ludzie się boją zmian boją się zmian. Zmiana jest czymś co ich co ich przeraża patriarchat trwający już tysiące lat. Kiedyś był matriarchat. Przecież za nim.

[00:35:15] Tak, bo to kobieta była w Wielkiej Brytanii królową.

[00:35:19] W Niemczech mamy panią kanclerz, mamy kobietę u władzy tak mamy dzisiaj mamy panią wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamalę Harris, która zaraz obejmie urząd.

[00:35:35] A kogo byś widziała w Polsce na takim stanowisku. Pani prezydent prezydentowej to żona prezydenta czy prezydentowa to będzie żona prezydenta.

[00:35:44] No i tutaj mamy prezydentka. No tak, bo na to wychodzi na to, że dopóki się nie nauczymy  tych słów to one będą brzmiały dziwnie w naszych ustach. Już to ja nie mam chyba  takiej osoby, którą widziałabym na tym stanowisku tym jednostka bardzo o widzisz.

[00:36:11] I właśnie dochodzimy do klub musi. No właśnie to jest to pytanie czy musi, bo według mnie dobry polityk wcale nie musi być.

[00:36:21] Czy to musi być ktoś? Widzisz u nas polityka jest bardzo mocno limitowana. W zasadzie mówimy, że tam w zasadzie większość facetów, a przynajmniej tych, których się zaprasza do tych programów wszystkich publicystycznych nagle do dyskusji o strajku kobiet i pięciu facetów.

[00:36:36] Nie ma żadnej kobiety  w trakcie  takich programów. Czyli ten parytet jest też zachwiany.

[00:36:48] Polityka w Polsce jest nie tylko w Polsce jest brutalna. Widzimy dzisiaj co się dzieje też w Stanach Zjednoczonych gdzie Trump narobił takiego bałaganu, że aż mu impeachment zrobili po raz drugi i częściej mu robią niż go wybierają. To jest w ogóle też hit.

[00:37:07] Natomiast.

[00:37:09] Chciałabym dożyć takich czasów kiedy ta polityka nie będzie musiała być twarda, że właśnie nie trzeba będzie dzielić ludzi, że nie trzeba będzie. Nie trzeba będzie wychodzić i krzykiem na wiecach wyborczych przekonywać do siebie wyborców. Chciałabym dożyć takich czasów kiedy wyjdzie.

[00:37:29] Czy to mężczyzna, czy kobieta.

[00:37:32] I będzie miodem na serce będzie plastrem na ranę. Będzie umiała powiedzieć bądź umiał powiedzieć Zrobiłem błąd przepraszam pomóżcie, tak posłucham was. Nas nikt nie słucha w ogóle jeżeli jedzie po swojemu tak  więc trochę jest tak, że tak jak mówi, że pewnie w dzisiejszym systemie i w dzisiejszej polityce takiej, jaka ona jest faktycznie dzisiaj na chwilę obecną ta kobieta musiałaby być twarda, ale ja bym chciała, żeby taka nie była chciałbym, żeby to była przede wszystkim osoba empatyczna, by wniosła ten pierwiastek empatii.

[00:38:12] No właśnie o to, o czym powiedziałeś mówienia o swoich błędach. Przecież ludzie doceniają to jak ktoś potrafi. Oczywiście, że tak. Po co udawać, nie ma ludzi perfekcyjnych. Oczywiście, że tak. Ale ludzie władzy nie rozumieją i często muszą one budować też dużo jakiegoś zaufania.

[00:38:32] Przyznam szczerze, że tak tylko i wyłącznie w ogóle w takich czasach, w jakich my dzisiaj żyjemy w czasach w czasach epidemii w czasach lock down to jest w ogóle nigdy się takie coś jeszcze w życiu moim w ogóle nie wydarzyło. De facto to zaufanie społeczeństwa do władzy jest kluczowe. Wyobrażasz sobie sytuację, żeby wyszła Angela Merkel  i przemówiła nie wiem w telewizji do swojego narodu noście maski, a potem pokazuje się bez maski. Wyobrażasz sobie taką sytuację. Ja sobie takiej sytuacji też nie mogę wyobrazić. A u nas się mówi  raz to. Raz się mówi tamto.

[00:39:14] Więc trudno jest.

[00:39:16] Trudno się dziwić ludziom, że dzisiaj łamią obostrzenia, że mają de facto, że co chwilę się będą knajpy otwierać, bo nie ma wspólnej komunikacji.

[00:39:25] Tak więc ja bym chciała, żeby.

[00:39:31] Ten polityk czy polityczka te osoby, które będą kiedyś w przyszłości sprawować władzę w Polsce przede wszystkim wykazywały się empatią, że to były osoby, które czują się w nas tego szarego obywatela, który na nich na państwo wszyscy płacimy podatki.

[00:39:52] Tak że to nie będzie aparat represji, że nie będą nas straszyli mandatami teraz niemożliwością być może przyjęcia w ogóle mandatu jakimiś niekonstytucyjnymi rozwiązaniami.

[00:40:04] Nie ma się co dziwić, że wszyscy kombinują no bo skoro to jest wszystko tak niezgodne z prawem  to trudno się dziwić, że taka osoba, która kiedyś mam nadzieję zobacz jak dobrze się słucha dzisiaj Joe Bidena. Kiedy on ma swoje przemówienia po krzykaczu Trump i mówiącym, że trzeba zbudować mur pomiędzy Stanami a Meksykiem, a wychodzi Biden i mówi najważniejsza solidarność żyjemy w trudnych czasach musimy sobie wszyscy pomagać, jaka to jest zupełnie inna retoryka to jest jak to się zupełnie inaczej.

[00:40:37] Z tego się zupełnie inaczej słucha więc nie ma to znaczenia. Wiesz jak bo jak jeżeli mnie pytasz, czy będzie matriarchat. Myślę, że przegięcie w każdą stronę jest złe. Myślę, że bo w społeczeństwach dawnych matriarchalnych mężczyźni z kolei byli sprowadzeni do roli przedmiotu nie podmiotu. Tak więc oczywiście lata tam  tysiące lat temu są do dzisiaj takie plemiona gdzieś tam w Indiach, które są plemionami matriarchalnymi i przypuszczam, że tym facetom też tam się dobrze nie żyje w sensie oni też jakby mają pewnie jakieś tam może kłopoty. No nie wiem, bo nie znam się, ale generalnie myślę, że jakby najważniejsze jest ta równość to musi być zachowana równowaga każdy musi się dobrze czuć w społeczeństwie i to dotyka każdej sfery życia.

[00:41:30] Też nie jestem fanem skrajności podejścia 0:1. W końcu życie i świat jest pełen odcieni nie tylko szarości. Szarości to już Kazik śpiewał właśnie życie jest właśnie pełne.

[00:41:45] To nie jest tylko czarno białe, życie jest pełne odcieni szarości od czerni białości.

[00:41:49] Tak że ja tak bym sobie życzyła.

[00:41:53] Proponuję podsumować ten wątek trudny dosyć trudny, który się rozwiąże. Miejmy nadzieję.

[00:42:03] Alicja Rozpoczynamy teraz ostatnią część tego podcastu związaną z dziennikarstwem z wiedzą również twoją rodziną i przeglądając media społecznościowe natknąłem się między innymi na informację, że twój dziadek pracował jako bibliotekarz. Mam pytanie czy jego praca wpłynęła na twój wybór związany z pracą obecną jako dziennikarz jako redaktor, czy pracując w tych bibliotekach również miałaś dostęp dzięki temu do książek, do których inni ludzie nie mieli dostępu. Czy w jakiś sposób ciebie zainspirował do tego kim jesteś dzisiaj?

[00:42:45] Tak to prawda mój dziadek był bibliotekarzem, pracował w Bibliotece Uniwersyteckiej de facto całe życie pracował w Bibliotece Uniwersyteckiej praktycznie też do samej śmierci, bo nawet tuż  przed tym, zanim odszedł na jakąś tam jedną ósmą etatu do pracy chodził, bo mówił, że to mu daje szczęście i chęć w ogóle do jakiegokolwiek działania.

[00:43:12] Co dał mi przede wszystkim mój dziadek mój dziadek nauczył mnie czytać. Miałem wtedy pięć lat i pamiętam, że był to wiersz Jana Brzechwy i pamiętam ten wers kiedy mój dziadek mi pokazywał po kolei literki jak one wyglądają i jak się je czyta w całości, żeby tworzyć z nich wyrazy. I pamiętam  ten wers “moja starsza siostra Bronka zamieniła się w…” mój dziadek mi zaczął próbować pokazywać słowo Skowronka a ja sobie już je zaśpiewałam, bo ono mi się ładnie rymowało. I to jest takie moje chyba najwcześniejsze wspomnienie z dziadkiem takiej żywej interakcji.

[00:43:56] Czy jego praca.

[00:43:59] Pewnie  tak pewnie gdzieś tam gdzieś tam w jakiś tam sposób to wpłynęło na to kim jestem. Dziadek zawsze podsyłał mi mnóstwo książek. Nie były to jakieś stare zakazane woluminy, bo ja byłam dzieciakiem, zresztą też  miałam kilka kilkanaście lat kiedy dziadek zmarł nagle. Siłą rzeczy to nie było dla mnie przeznaczone, natomiast mój dziadek pomimo braku studiów wyższych była wojna.

[00:44:26] Jak więc to to to to to nie był w stanie ich ukończyć.

[00:44:34] Czytał książki w językach generalnie martwych w jakichś staro armeńskich hebrajski greka itd. Niestety bardzo często to były białe kruki. Do dziadka przyjeżdżali jacyś ludzie z dziesiątek zakątków w całym kraju tak, że to było w ogóle takie trochę magiczne i mistyczne. Czasem gadam do dziadka się wchodziło i czy w bibliotece, czy w domu to w ogóle było takie. Tak w ogóle tak się trochę jak muzeum. Dziadek się śmiał, że pracuje w tak zwanym dziale ksiąg zasłużonych, że katalogi spisuje itd itd.

[00:45:09] Dziadek dał mi jedną bardzo cenną lekcję, którą przypominam sobie i o niej myślę.

[00:45:17] Praktycznie codziennie i ona mnie towarzyszy gdzieś tam codziennie i jest

[00:45:23] Swego rodzaju jakimś tam dla mnie przewodnikiem. On mówił o książkach, chociaż myślę, że w zamyśle miał nie tylko książki mówił zawsze do mnie. Pamiętaj, żeby odróżniać książkę od zadrukowanego papieru.

[00:45:36] Chodzi o to, aby zbierano rzeczy wartościowe, oddzielać je, oddzielać ziarno od plew w wykonaniu dziadka to jest, żeby odróżniać książkę od zadrukowanego papieru. Kiedy wchodzę teraz gdzieś tam czasem do księgarni czy do Empiku, ale to też w stosunku do ludzi też można zastosować tę zasadę nawiązując do dziadka moja babcia też ma takie powiedzenie, ma 92 lata.

[00:46:03] Głupi mówi co wie, a mądry wie co mówi. W dzisiejszych czasach to jest niezwykle ważna umiejętność, aby potrafić dobierać źródła informacji, bo jest przepływ informacji jest dużo pseudo nauki. Nie mówię tu o skrajnych przypadkach, ale są ludzie, którzy faktycznie wierzą w to.

[00:46:28] Ciągle pytam siebie w pierwszej dawce szczepionki czy drugiej ciągle nie wiem, natomiast.

[00:46:35] To, co jest bardzo często jakby nawiązując do tego, o czym rozmawialiśmy wcześniej często spotykam się, bo trochę wrócę do tej drugiej części wrócimy do dziadka i do dziennikarstwa. Ludzie często pytają mnie jak uważasz no można iść protestować no wiadomo. Ja też się nie zgadzam, ale w sumie co ja mogę, bo jestem zbyt mały zbyt niski jestem  szarakiem. Co ja co ja mogę. Co ja mogę zrobić. No możesz coś zrobić tak oczywiście wybory są do parlamentu raz na cztery lata. W związku z tym oczywiście w demokratycznym kraju wybory wygrywa się przy urnach i to oczywiście jest prawda.

[00:47:17] Natomiast możesz pokazać swój opór.

[00:47:20] Możesz rozmawiać z ludźmi możesz wykonywać tę pracę organiczną i pokazywać ludziom, że w przypadku pseudo nauki mówić Halo to tak nie wygląda jakby. No może jednak spójrz na pewne fakty i dowody naukowe, bo ciężko jest naukowcem jestem wielkim pasjonatem nauki.

[00:47:41] Dla mnie ona jest jakby dla mnie dla mnie wyznacznikiem gdzieś tam teorią płaskoziemi  to w ogóle to nie ja to po co to zupełnie nie ja to czasami mam z tego śmiech. Czasem jest to też śmiech przez łzy, ale a propos tych fake faktów są fantastyczne, lecz fajnie, że już o tym wspomniałeś. Czytałam kiedyś wywiad z jednym z profesorów z Oksfordu i on mówił, że mamy oczywiście sporo przed nami jako ludzkości stoi bardzo dużo wyzwań i wyzwania związane z globalnym ociepleniem.

[00:48:13] Ale jedno jedną z migracją ludzi znowu związane z globalnym ociepleniem no bo jak nie masz czego jeść ani pić to migrujesz. Siłą rzeczy tak natomiast powiedział, że jednym z istotniejszych i ważniejszych problemów kolejnych kilku lat. I to już w zasadzie się dzieje. Będzie problem Fake Newsów, czyli jak my mamy od oddzielić za drukowany papier od książki tak jak mówił mój dziadek tak. Gdzie jest prawda. Ja jako dziennikarz doskonale jakby inaczej sprawdzam wszystko w trzech źródłach. I myślę, że to dzisiaj w zasadzie powinno stać się pewną regułą dla nas wszystkich, aby sprawdzić, czy niestety często fake newsy też są powielane.

[00:49:06] Natomiast warto jest sobie taki mechanizm gdzieś tam, że te źródła są na tyle tak daleko od siebie, żeby to żeby, w jakiś sposób sprawdzić, ale nawet dziennikarze tych największych stacji informacyjnych się nabierają. Kiedy były zamieszki na Kapitolu to też taki ciekawy przykład. Wszystkie media podały, że na Twitterze Mike Pence, czyli wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych pojawiło się zdjęcie w tle Bidena z Kamalą Harris. I to niby miało oznaczać, że Mike poparł absurd jakby dał w ten sposób wyraz poparcia dla Joe Bidena i jego elekcji na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych no i oczywiście Kamali Harris na urząd wiceprezydenta. Podały to wszystkie stacje telewizyjne, bo ktoś napisał na Twitterze po prostu.

[00:49:54] I po 40 minutach było sprostowanie, bo te osoby stały tyłem, że to wcale nie jest, że to wcale nie jest Joe Biden i Kamal Harris tylko Mike Pence ze swoją żoną. A to już nabrało wymiaru wręcz symbolu, który nabrał wymiar symbolu, a że Mike Pence jest przeciwko Donaldowi Trump, bo on daje wyraz swojego niezadowolenia z tego, w jaki sposób potoczyły się wypadki na Kapitolu i à propos tego właśnie co możesz co możesz zrobić.

[00:50:26] Ja od wielu kilkunastu miesięcy zrobiłam sobie stały przelew na jakąś niewielką sumę i każdy z nas może to zrobić i wspierać np. wybrane przez siebie NGO, czyli wybraną organizację pozarządową. Ja wybrałam taką, która sprawdza newsy, czy to jest prawda, czy fałsz, bo dzisiaj jest taki zalew  tych informacji, że naprawdę można się pogubić i wcale z jednej strony trochę się nie dziwię ludziom, którzy mają tylko jedno źródło informacji gdzie nie dociera do nich inna telewizja  niż telewizja państwowa.

[00:51:07] Tak że oni  w to wierzą, bo nie mają innego źródła informacji nie wiedzą, że można to sprawdzić w kilku mediach z tak zwanego nurtu Centro liberalnego. One też się mylą, bo to właśnie to, że to zdjęcia w tle Joe Bidena z Kamilą Harris na profilu Mike Pence podały również, że tak powiem media, które są w opozycji do rządzących więc tak to jest.

[00:51:35] To jest szalenie ważne. Kiedyś to było kiedyś to było łatwiejsze mieliśmy encyklopedię 4-tomową w domu i sprawdzaliśmy to prawda. A teraz po prostu każdy może napisać wszystko i potem wypowiadają się osoby na tematy, na których praktycznie się nie znają, a gwiazdy pop, które gdzieś tam się  czegoś naczytały niestety mają jakąś siłę przebicia do ludzi, bo są ludzie, którzy uważają ich za autorytet. Jak każdy ma nawet szczepionkę.

[00:52:06] Ja staram się tak ja staram się uznawać się za autorytety jeżeli chce posłuchać o języku polskim to słucham profesora Bralczyk ale jeżeli chce posłuchać o fizyce kwantowej słucham profesora Meissnera. A jeżeli chce posłuchać hymnu narodowego w nie fajnej wersji to słucham wtedy Edyty Górniak po prostu.

[00:52:26] Jak wiadomo twój tata to Sobiesław Bieliński był dziennikarzem, który wydał 27 książek o tematyce motoryzacyjnej.

[00:52:37] Jak jego praca wpłynęła na twoje życie? Wpłynęło jego chyba najbardziej wiesz nawet bardziej niż dziadka. Dziadek dawał książki do przeczytania i przynosił najpiękniejsze wydania Kubusia Puchatka  czy Małego Księcia.

[00:52:54] Natomiast ja od dzieciństwa.

[00:52:59] I to są takie moje pierwsze wspomnienia z  ojcem.

[00:53:05] Przypominam sobie mojego ojca, który w dużym pokoju M3, który miał 12 metrów może 15.

[00:53:16] To były inne standardy inne standardy rozkładał wielkie płachty papieru. Takie wielkie kartki i rysował szkice chował tzw. szpigle coś, co dzisiaj robi się w komputerze robi się robi się już specjalnymi programami również on to wszystko rysował robił makietę gazety ojciec pracował wiele  lat w Fabryce Samochodów Rolniczych TARPAN kiedy fabryka upadła i przyszedł.

[00:53:43] Przyszedł tam Volkswagen to kupił, a ojciec tam przestał pracować.

[00:53:48] Był redaktorem naczelnym gazety zakładowej. Tak to dokładnie brzmiało jego stanowisko. Był to gazeta ta nazywała się życie.

[00:53:59] Życie Fabryki Samochodów Rolniczych takie dobre czasy i.

[00:54:06] Gazeta wychodziła chyba co tydzień, więc było jak przedszkole czy przedszkola przyzakładowe, że tu się odbędzie jakiś festyn, że dyrektor zakładu ma odezwę do pracowników, bo takie rzeczy to wtedy gazeta zakładowa absolutnie gazeta zakładowa normalnie w formacie takiej normalnej gazety nie tak jak ze znaczkiem Facebooka ręcznego papierowego Facebooka tak mniej więcej mniej więcej tak.

[00:54:35] I powiem ci, że ja tak byłam zafascynowana  jego pracą on to rozrysowywał wiersze pisał, gdzie będzie tekst zdjęcia przyklejał, które musiał wiedzieć, na jakiej i na jakiej stronie więc my mieliśmy po prostu cały duży pokój był usiany tymi wszystkimi materiałami, które on tam wkładał przykleja pisał na maszynie do pisania przecież nie było wtedy jeszcze komputerów więc pisał te teksty na maszynie do pisania. Pisał je również ręcznie. Po prostu jak widzę oczami wyobraźni swojego ojca to widzę go w zasadzie tylko i wyłącznie piszącego gdzieś tam może nie tylko, ale gdzieś tam jest naprawdę ogromna część moich wspomnień to jest ojciec siedzący przy stole w dużym pokoju, bo nie było wtedy innych warunków i który pisał i  byłam tak zafascynowana jego pracą, że na osiedlu naszym.

[00:55:30] Bloku, w którym mieszkałam tworzyłam gazetkę dla trzech klatek to była gazetka, która była jak to było dwa albo trzy egzemplarze, bo nie starczało mi więcej siły, żeby to wszystko na maszynie przepisywać jako dzieciak.

[00:55:47] Bzdury,  żeby  zostawiać  otwarte okna, bo kotki będą miały zimno jak będą na dworze a do piwnicy okienko musi być musi być otwarte albo że nie wiem, czy w sklepie Społem jest skup butelek, albo jakieś takie rzeczy rozumiesz ja to wszystko to wszystko robiłam faktycznie ręcznie ja wklejałam tam zdjęcia w każdej gazecie, bo inne zdjęcia, bo ja wyciągnąłem już gotowe zdjęcia z gazet, które tam rodzice kupowali te świat młodych np. więc te zdjęcia było w każdym z każdym z tych egzemplarzy było inne zdjęcie no bo ten świat młodych mam tylko jeden.

[00:56:20] I tak on zdecydowanie ja gdzieś tam jak ja  byłam absolutnie zafascynowana i do dzisiaj jestem dumna podobnie jak tą gazetkę tworzyłam mając 10 czy 11 lat. Może to było widać to było tak mniej więcej jakbyś realizowała swoją prawdziwą pasję. To jest takie przeniesienie tego co co już robiłam co już robiłam wtedy oczywiście zrobiłam dwa czy trzy numery dzieciaków i znudziło, bo to jest oczywiste tak, ale ja mam to gdzieś tam przypuszczam, że to nawet u mamy w domu gdzieś to jeszcze leżą egzemplarze. Natomiast miała jakąś nazwę ta gazetka nie ja nie pamiętam to było za mało tego było, żeby takie wspomnienie gdzieś tam zostało. Więc teraz muszę powiedzieć, że mój ojciec był przeciwny temu, żebym ja poszła w jego ślady. I pamiętam kiedy w czwartej klasie liceum kiedy zapytał mnie przy obiedzie wymyślił sobie świetną fantastyczną porę na to, żeby zapytać mnie, zadać mi sakramentalne pytanie Dziecko co ty będziesz robiła po maturze. Powiedziałam w ogóle dumna byłam przekonana, że on będzie ze mnie dumny. Ja to na dziennikarstwo. No co mój ojciec po prostu jak wpadł w furię to mi to łyżka do zupy pamiętam, bo spadła i ta zupa się rozprysnęła potem po tym stole moja matka zrobiła takie oczy i w ogóle nie wiedziała, o co chodzi. A tak dlatego, że mój ojciec po prostu był przeciwny temu.

[00:57:51] Nie dlatego że.

[00:57:55] Z tego nie było pieniędzy a po prostu krótko i na temat z tego nie było pieniędzy.

[00:58:00] On myślał, że ja pójdę na Akademię Ekonomiczną i pozostanę prezesem banku był gdzieś w ogóle idea fix w ogóle jakąś taką miał w głowie i z tą ideą tak żył i albo przekonany, że ja mam taką samą ideę, jaką on się przyjął nagle się przeniosło, ponieważ normalnie ja w ogóle wyjaśnia i to ale niestety tak 

[00:58:19] Tak  się nie stało jak jako Ojciec sobie marzył.

[00:58:25] No i potem jak już tak powiem ta praca w mediach się pojawiła, a potem już na swoim gdzieś tam notował wiem, że był ze mnie dumny, bo mimo że tego nie mówił, ale mówił to dookoła więc zakładam, że był jakby z tą świadomością żyję. Ojciec to była w ogóle petarda dziennikarska ojciec się fascynował motoryzacją starymi samochodami był członkiem Automobilklubu Wielkopolskiego ojciec jeździł pół świata potrafią jeździć pół świata w poszukiwaniu informacji na temat np. jakichś tam royce-rolls, którymi jeździli sułtan w jakiś tam kurde to było to po prostu to był taki maher, że coś nieprawdopodobnego napisał 27 książek o motoryzacji. Za przedostatnią książkę o motoryzacji, czyli Historię Wielkopolskiej Motoryzacji otrzymał nawet nagrodę od światowego towarzystwa Automobilistów, którą pojechaliśmy odebrać dosłownie na pół roku przed jego śmiercią w lutym 2019 pojechaliśmy do Paryża ją odebrać. Główne wręczenie było w Stanach Zjednoczonych, ale jego stan zdrowia nie pozwalał na to, żebyśmy do Stanów polecieli.

[00:59:43] Więc wręczenie miało również swoją europejską

[00:59:47] Część. I tam i tam polecieliśmy samolotem. W ogóle jakieś zwierzę jakiś kosmos nie jest w ogóle jakieś  takie w ogóle ktoś to w ogóle docenił i zresztą ta książka została zgłoszona do nagrody wcale nie przez ojca tylko przez jakieś towarzystwo w Poznaniu. Do dzisiaj jak pogadać z ludźmi, którzy właśnie zajmują się starymi samochodami. Dla nich nazwisko mojego ojca to jest guru. I kiedy go zabrakło to powstało parę audycji radiowych o nim też parę podcastów miałem już okazję o nim o nim opowiadać więc to jest też miłe, że ta jego praca po prostu została tak pięknie tak pięknie doceniona. Alicja.

[01:00:40] Czy jest jakiś etos dziennikarski, który wyznajesz, który przekazany  przez ojca. Etos dziennikarski de facto jest jeden. Uczą się go na studiach dziennikarskich i to jest parę punktów dotyczących właśnie, chociażby tego, żeby sprawdzać źródła informacji, aby nie podać, kiedyś to się nazywało po prostu nieprawdziwa albo fałszywa informacja, żeby nie podać fake newsa swoim odbiorcom.

[01:01:13] To jest oczywiście zachowanie anonimowości źródła, więc to są takie rzeczy, które są ogólnie przyjęte w świecie dziennikarskim to znaczy nie stawanie po żadnej stronie. Ja nie pracowałam nigdy w mediach informacyjnych w związku z tym nie dotknął mnie bezpośrednio.

[01:01:32] Jeżeli nie jestem dziennikarzem śledczym tak jak by więc gdzieś tam nie spotykam się na co dzień z sytuacjami takimi jak ktoś mi coś przekazuję w tajemnicy, bo to w ogóle będzie Wielka rządowa afera z tego. Nie, moja praca jest trochę inna, bo ja pracuje w lifestylu, więc to jest trochę inaczej.

[01:01:51] I co i więc to, czego nauczył mnie mój ojciec to jest też to, co jest wpisane w zawód dziennikarza i to jest też to o czym o czym już powiedziałam, że ojciec potrafił pół świata zjeździć po to, aby uzyskać informacje np. do swojej do swojej książki, nawiązywał kontakty z organizacjami na całym świecie. Pamiętam po jego śmierci to po prostu ja odpisałam na nie wiem ile maili z różnych w ogóle organizacji, któremu ciągle coś tam przesłały i informowały o jakiś rzeczach, które sobie  pozamawiał. No właśnie, z jakich bibliotek gdzie przechodził jakieś skany materiałów, które on miał do właśnie do swojej nowej książki.

[01:02:35] Niestety nie zdążył już tej książki napisać.

[01:02:40] Więc to jest przede wszystkim zbieranie informacji, czyli praca u źródła. Zdecydowanie, bo jeżeli piszesz książkę. Ja to mam znowu nie udało nam się to wszystko gdzieś tam to znowu wszystko przeplata naucz się odróżniać książkę od zadrukowanego papieru. Dzisiaj każdy może napisać książkę. Natomiast. Każdy może napisać książkę o niczym. O tym co myśli tak i dla mnie to jest za drukowany papier z całym szacunkiem przepraszam. Nie jest to dla mnie żaden autorytet, bo jeżeli ja się na patrzyłam w domu na ojca, który do książki przygotowywał się najpierw rok czasem półtora roku zbierał informacje, weryfikował no bo tam już nie ma co on sobie myśli tak to byłyby konkretne daty wydarzenia co się wydarzyło po kolei z autami napisał fantastyczną książkę o samochodach papieży na przykład tak, w jaki sposób gdzieś tam się to się zmieniało itd.

[01:03:41] No przecież to nie wymyślisz tego, musisz sięgnąć po źródła i musisz cierpieć. To jest bardzo konkretna taka hard wiedza i wiedza, którą potem on oczywiście swoim bardzo specyficznym językiem jako bardzo specyficzny język pisania, który też bardzo lubię. On to potem jakby zbierał przypisy pisał to po swojemu.

[01:04:03] Jaka była specyfika?

[01:04:05] Zrobił dużo dobrego to ciężko jest to nawet to nawet jest ciężko przeczytać jakąś autentyczność. Absolutnie.

[01:04:16] Kiedy pytasz o książkę mojego ojca  to wiesz, że mój ojciec jest już tam któraś z książek to jest taka trochę jak książka Clarksona na przykład nie wiem na, ile interesujesz się motoryzacją i czy oglądałeś np. Top Gear. Clarkson też ma taki swój bardzo specyficzny styl, więc ojciec trochę podobnie jak ja, chociaż może trochę nie dlatego że ja też

[01:04:45] Jestem podobno bardziej obrazowa w swoim w swoim pisaniu. On był taki kronikarski.

[01:04:51] Wiesz to jest takie dobre słowo, że to jest taka taka taka taka Kronika. Więc miał taki bardzo specyficzny styl i to jest właśnie to, że to jest jakby.

[01:05:04] Tak jak mnie też ludzie pytają kiedy napiszesz książkę. Jak uzbieram materiały jak uznam, że będę miała coś ciekawego ludziom do powiedzenia, bo czy kogoś interesuje to co myślisz co ja tam, czy co ja tam sobie myślę to pytanie kim ja jestem. To będzie potężny i poważny kryminał tak to będzie jakaś opowieść, a nie takie, a nie takie, bo tego po prostu nauczył mnie ojciec nauczył mnie mój ojciec w tej ważnej pracy organicznej tego co jest pod spodem, że musisz to wyłuskać.

[01:05:40] Gdyby nie było możliwości porażki. Kim chciałabyś być?

[01:05:44] Gdyby nie było możliwości porażki, miałabyś złoty bilet, że możesz być kimkolwiek zechcesz. O Matko.

[01:05:55] Jest taki fantastyczny mem wśród wielu kolegów w piekarni leży kot i mówi mi możesz zostać kim chcesz. Zostałem chlebem, ale.

[01:06:13] Powiem tak ja lubię swoje życie i lubię ludzi przez to, że lubię swoją pracę przez to, że spotykam w niej w niej mnóstwo ludzi, którzy mnie uczą, dzięki Poznańskiemu Prestiżowi miałam okazję poznać fantastycznych ludzi.

[01:06:27] W Poznaniu miałam okazję pójść w miejsca, do których pewnie bym nigdy nie weszła. Miałam okazję brać udział w próbach teatralnych, na które bym nie gdyby nie moja praca by mnie tam nigdy nie nie wpuścili. Miałam okazję pojeździć takimi samochodami, że nawet by mi do głowy nie przyszło, że mogłabym takimi samochodami kiedykolwiek jeździć przygotowując jakieś materiały na temat na temat tych właśnie tych właśnie aut.

[01:07:00] Więc nie wiem, czy ja chciałabym być kimś innym.

[01:07:02] Wiesz ja lubię swoje życie jest to kocham moją pracę i trochę pewnie prawdy jest w tym, że kochasz swoją pracę to nie pracujesz jednego dnia w swoim życiu. No tak mówią ja pracuję i to jest nie tylko ta część przyjemna, ale to jest również często po prostu jakaś tam fizyczność.

[01:07:22] Musisz się przygotować do wywiadu musisz poczytać o ludziach. Sam to zrobiłeś przed wywiadem przed tą rozmową ze mną. Ale czy ja chciałam być kimś innym. Jakoś tak śmiesznie nie mam takich bardziej mam takie marzenia. W kierunku tego co chciałabym chciałbym pojechać co chciałabym zobaczyć kogo chciałabym poznać na przykład a niekoniecznie tego, że chciałbym być kimś innym, ponieważ moja praca daje mi tak szeroki wachlarz możliwości i tak szeroki wachlarz.

[01:07:51] Ludzi spotkań, że dla mnie to jest naprawdę OK. Drugie pytanie.

[01:08:01] Jakie są trzy książki, które polecasz i dlaczego. Dlaczego akurat te? I znowu tylko trzy? Tylko trzy tak. Tylko trzech jest jakaś magia w tej liczbie. Ludzie łatwiej zapamiętują trzy rzeczy.

[01:08:14] Jest mnóstwo takich pewnie pozycji, które mogłaby polecić. Ale to wobec tego skupmy się na takich, które albo jestem w trakcie czytania, albo dopiero co skończyłam.

[01:08:32] I może powiem też co przede mną, bo też mam jedną  taką wybraną, którą już mam, ale jeszcze czeka na swoją kolejkę.

[01:08:42] Nie wiem, czy też tak masz. Ja w ogóle czytam trzy książki na raz. Nie wiem nie wiem czy ludzie mają. Ja tak mam, że czytam książki i czytam jedną, ale często druga leży, bo ją powtarzam czasami. Ale jest dobra książka głównie dużo roboty wracam często wracam mam oczywiście takie książki, do których wracam. Nieśmiertelna

[01:09:00] Joanna Chmielewska na przykład jestem wielką fanką kryminałów zaraziła mnie moja mama, którą na pewno zaraził jej tata, czyli mój dziadek bibliotekarz.

[01:09:12] Wszystko zostaje wszystko zostaje w rodzinie “Lesio” i “Dzikie białko? To są tytuły gdzie potrafimy z tych książek wracać i zaśpiewać spokój nawet rozmawiamy ze sobą tekstami z tych z tych książek Lesio i Dzikie białko.

[01:09:26] Romans wszech czasów tych także polecam każdemu, kto jeszcze oczywiście nie czytał Joanny Chmielewskiego. Natomiast tak, bo skupię się na tym co teraz wspomniałam o Clarkson kupiłam sobie zrobiłam sobie sama prezent na Gwiazdkę kupiłam sobie jego najnowsze 130  felietonów Clarksona pełnych szczerych to jest chyba pozycja obowiązkowa dla każdego, kto się motoryzacją interesuje to taka to taka pierwsza lekko łatwo i przyjemnie, ale też naszpikowana informacjami takimi Hard newsy, bo tam jest mięso jest kontent, że tak powiem jak to teraz się ładnie modnie mówi. Ważne, bo podane są specyfikacje tam jakiejś tam techniczne itd. Oczywiście bez przesady, ale fajnie się fajnie się to fajnie się to czyta.

[01:10:36] Druga z książek,  którą jestem w miarę w miarę świeżo po skończeniu to jest “Moja krótka historia”. Jest autobiografia.

[01:10:48] Autobiografia Stephena Hawkinga, który całe życie poświęcił na poszukiwaniu teorii wszystkiego. Człowiek chory cierpiący na stwardnienie zanikowe boczne. Nie wróżyli mu długiego życia.

[01:11:02]  w międzyczasie zdążył się ożenić, mieć dzieci i jeszcze zostać fizykiem.

[01:11:12] To też polecam, bo to też pokazuje to tak nawet z takiego punktu widzenia, że trochę nawet motywacyjnego, że ta choroba też nie pozwoli by nie usiadł i nie zaczął płakać tylko poświęcił swoje życie swoje życie nauce. “Moja krótka historia”  historia mojego życia, która nawiązuje do innej jego książki “Krótka historia Wszechświata”. Wszechświata dokładnie i trzecia to jest książka, która myślę, że będzie dobrym i dobrym zakończeniem naszego naszej rozmowy.

[01:11:50] I to jest też książka, która pokazuje, w jakim świecie zaczynamy żyć gdzie czyhają na nas na nas zagrożenia.

[01:12:02] Nawiązując do tego, o czym rozmawialiśmy wcześniej, czyli o fake newsach o tym co dzisiaj. Jakie rzeczy zgotowali nam ludzie na świecie, bo to nie sam świat tylko ludzie na świecie.

[01:12:15] To jest książka chłopaka o nazwisku Christopher Wylie, który był pracownikiem Cambridge Analytica.

[01:12:28] Po tym kiedy dowiedział się, że zorientował się, że praca nad projektami, które wykonuje.

[01:12:40] Są

[01:12:43] Są używane do celów do wygrania wyborów w Stanach Zjednoczonych przez Trumpa i do nakłonienia ludzi w ogóle do zmiany myślenia ludzi nakłonienie ludzi do głosowania na Brexit zrezygnował z tej pracy i został tzw. sygnalistą no mało to może ładne określenia natomiast stwierdził, że nie będzie brał w tym udziału w tym przedsięwzięciu i napisał książkę. Książka nazywa się Mindf*ck Cambridge Analytica, czyli jak zabić demokrację  jak zniszczyć demokrację poprzez manipulowanie danymi przez Facebooka przez media społecznościowe itd itd.

[01:13:35] Powiem tak facet ma fantastyczne pióro nie wiem, czy sam pisał, czy ktoś jemu to pisał natomiast ma fantastyczna fantastycznie się to czyta to się czyta jak najlepszą powieść szpiegowską, która jest osadzona w dzisiejszym świecie.

[01:13:48] Wszystko, co o czym on pisze wydarzyło się naprawdę łącznie z jego przesłuchaniami i potem na Kapitolu gdzieś tam w jakichś senackich komisjach itd itd i on odkrywa te mechanizmy, które zostały właśnie no to taka afera Analytica wszyscy pamiętamy taka afera na miarę WikiLeaks, że zmieniło to de facto oblicze świata, bo pytanie, czy bez Cambridge Analytica byłby Brexit, czy bez Cambridge Analytica Trump wygrałby wybory gdyby te dwie rzeczy się nie wydarzyły pewnie dzisiaj bylibyśmy w innym świecie na pewno byśmy żyli, bo nie wydarzyłoby się Brexit, który  de facto stał się faktem parę dni temu w związku z tym te skutki dopiero jak Brytyjczycy dopiero odczujemy. Więc jest to taka naprawdę do szpiku przejmująca opowieść o mechanizmach działaniach. Tam się pojawiają.

[01:14:53] Rosyjskie służby specjalne, czyli kryminał osadzony w dzisiejszych czasach. dziennikarstwo tam jest.

[01:15:01] Tam jest hakerstwo informacja fake news tam jest de facto świat w pigułce. Naprawdę czyta się to czyta się z zapartym tchem także.

[01:15:13] Także to bardzo polecam Christopher Wylie Mindf*k, czyli jak zniszczyć demokrację.

[01:15:19] I tym mało optymistycznym akcentem.

[01:15:25] Żeby było śmiesznie, żeby  było optymistycznie. Często wracam do Kubusia Puchatka i do Alicji w Krainie Czarów i do Małego Księcia. Dziękuję ci bardzo za to jeszcze raz za zaproszenie było bardzo miło.

[01:15:45] Ja również dziękuję. I jeśli dotarłeś do tego momentu od podcastu zachęcam ciebie, abyś wszedł na stronę Forc.me i zapisał się na Newsletter o tematyce motywacyjnej i zdrowotnej albo też o biznesowej tak, abyśmy mogli utrzymywać kontakt bardziej regularnie. Zachęcam ciebie zapisz na stronie Forc.me i do zobaczenia w kolejnych podcastach. Jeszcze raz Alicja. Dziękuję bardzo. To była przyjemność. Dziękuję. Witam państwa nie uda.

[01:16:19] Poznanianka w Krakowie poznanianka pozna Jarka nie Kaczyńskiego.

[01:16:32] Nie wyszła niepotrzebnie wyszedł wyjątkowo ubogi Rym Częstochowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *